Cristo velato

Kilka lat temu gdy wychodziłam z sobotniej mszy św. zaczepiła mnie jakaś kobieta. Niosła ciężkie worki. Okazało się, że mogę Jej pomóc podwożąc Ją kawałek dalej. Po drodze zaczęła mi opowiadać m. in. o św. Józefie Moscati. Nie słyszałam o Nim. W Jej opowieści coś przykuło moją uwagę. Ten święty lekarz często modlił się przy pewnej rzeźbie Jezusa. Potem doczytałam, że ta rzeźba nosi tytuł Cristo velato. Jest po prostu przepiękna. Wiele razy patrzyłam na jej zdjęcie. Coś we mnie mocno na nią reagowało.

Minęło parę lat. Byłam z dziećmi na feriach i zabrałam ich do Sanktuarium Matki Bożej Królowej Podhala w Ludźmierzu. Chodziliśmy po Ogrodzie Różańcowym, było pełno śniegu. Dotarliśmy do Grobu Chrystusa. Uklękłam, żeby się pomodlić i tak jakoś odżyło to, co czułam, widząc Cristo velato. Byłam bardzo poruszona. Nagle moje dzieci zaczęły rzucać w siebie śnieżkami, więc taka rozrzewniona mówię do nich, żeby przestali i dodałam „czy nie widzicie, że On tutaj leży?” i wtedy do mnie dotarło: w mojej świadomości Jezus nadal leży w grobie! Wtedy nie myślałam o Nim, jak o kimś żywym. Owszem wiedziałam, że Zmartwychwstał, ale nie przekładało się to na nic więcej. Nawet doświadczając Go w jakimś sensie zaprzeczałam temu, bo to nie pasowało do jakiegoś schematu, a przecież jeśli ktoś żyje, to znaczy, że można się z Nim skontaktować, że działa, że jest.

Tamten dzień, tamten moment był dla mnie bezcenny. Otworzył mnie na nową jakość relacji z Jezusem. Chyba zaczęłam przyjmować, że On naprawdę wstał w martwych, a to oznacza, że Jego „A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (MT 28, 20) oznacza właśnie to, co powiedział. Pozostaje kwestia otwarcia się na tę relację, na tę OBECNOŚĆ najpełniej objawioną w Eucharystii. Wtedy powoli, w miarę oswajania tego TERAZ, przechodzi się od zagadywania, do ciszy, od myślenia o wszystkim do ciszy, od działania do ciszy. Bo to wszystko może zasłonić Jego najcichszą obecność.

 

Po Komunii

cisza w Ciszy                                                                                                                                          milczenie w Milczeniu                                                                                                              obecność w Obecności                                                                                                                  bliskość w Bliskości                                                                                                                      miłość w Miłości

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *